|
Blog > Komentarze do wpisu
magiczny pył
od wyjazdu cieszę się dosłownie każdą chwilą. każdym momentem. to co mnie spotyka jest tak zaskakujące, tak zaskakująco miłe, że trudno to opisać aby nie otrzeć się o jakiś banał. mimo, że moja wyobraźnia bardzo pragnie wybiegać w przyszłość staram się rozsądnie być tu i teraz. tu i teraz cieszyć się każdą chwilą. przecież nie wiadmo jak długo to będzie trwało. oby trwało wiecznie... jednocześnie jestem wprowadzana w coś co można nazwać zakłopotaniem. nie przywykłam do ciągłego stawiania mnie na piedestale. nie wiem jak się zachować. jak dzikus pragnę gdzieś się ukryć... jak schizofrenik szukam w tych pochlebstwach jakiejś fikcji... to chore. przecież od zawsze marzyłam, aby ktoś zabiegał o moje względy. aby to robił ktoś inny niż ja... patrick wolf - the magic possition ten utwór od pierwszych dźwięków wprowadza mnie w wyśmienity nastrój, magiczny... mam nadzieję i was wprowadzi w taki nastrój. magicznie przecież w ten weekend będziemy mieć trochę wiosny w listopadzie. :) czwartek, 19 listopada 2009, birdgehrl
TrackBack
|
![]() |