wrzuć monetę
Blog > Komentarze do wpisu
niezwykle smutno

To był zupełnie zwyczajny początek roku, bez fajerwerków. Normalność. Zwyczajność. Do kwadratu. W piątek 8 stycznia ukazał się nowy album David'a Bowie, dokładnie w dzień jego 69 urodzin. Trudno było to przeoczyć ponieważ już od dłuższego czasu o tym trąbiono. Nie bardzo miałam ochotę słuchać tej płyty akurat tego dnia, dopiero w weekend słuchaliśmy jej kilka razy. Była przygnębiająca, tak dobrze dołująca w ten drugi weekend nowego roku. Poprzednia płyta Bowiego, nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Nie pamiętam jej. Ta miała coś w sobie, dreszcz, który przechodził momentami po plecach. Na fejsie wrzuciłam nawet link do Lazarusa. Nie pamiętam ile wtedy miał widzów, dzisiaj licznik pokazuje 38 185 262 wyświetleń! Wieczorem byliśmy na jakiś urodzinach, chociaż nie ukrywam, że bardziej mieliśmy ochotę obejrzeć pogrzeb Lemmy'ego, który miał być transmitowany w sobotę wieczorem. Weekend minął jak zwykle za szybko.

Poniedziałek rano, stałam w autobusie i w momencie przekraczania Wisły mignął mi pierwszy nius. Nie wierzę. To absurd. Ktoś się pospieszył. Pamiętam nawet teraz to dziwne uczucie jakby umarła bliska mi osoba, popłakałam się w autobusie. Nie byłam w stanie tego powstrzymać. Tak właśnie zaczął się ten rok... niezwykle smutno.


David Bowie - Word on The Wing

Szkoda, że nie było okazji zobaczyć się Cię na żywo...

Podczas pisania słuchałam VH1 Storytellers - polecam. 

 

wtorek, 01 listopada 2016, birdgehrl

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: